Zero kar z KAS dzięki automatycznym opłatom e-TOLL
Trzy wezwania do zapłaty w jednym tygodniu, po 1500 zł każde. Wszystkie z tego samego powodu: telefon kierowcy przestał nadawać pozycję na płatnym odcinku drogi. Tak firma transportowa z flotą 21 zestawów zeszła do zera kar z KAS – i odzyskała pieniądze z wdrożenia w cztery miesiące.
Punkt wyjścia: kary szybsze niż wyjaśnienia
Problem zaczął się w księgowości. W ciągu jednego tygodnia do działu trafiły trzy wezwania do zapłaty kar administracyjnych – Krajowa Administracja Skarbowa naliczyła po 1500 zł za każdy incydent. Powód za każdym razem ten sam: przerwanie transmisji danych lokalizacyjnych podczas przejazdu płatnym odcinkiem drogi.
Kierowcy wzywani na rozmowy wyjaśniające podawali różne wersje:
Cztery różne tłumaczenia, jeden wspólny mianownik. Właściciel firmy zorientował się, że krytyczny dla płynności finansowej proces podatkowy oparł na zawodnej elektronice konsumenckiej i ludzkiej pamięci.
Kary zaczęły zjadać marżę z transportu. Główna księgowa traciła kilkanaście godzin miesięcznie na zbieranie dokumentacji i pisanie obszernych odwołań – prawie zawsze odrzucanych.
Rozwiązanie: proces bez udziału kierowcy
Zarekomendowaliśmy całkowite odcięcie czynnika ludzkiego od uiszczania opłat drogowych. Nie kolejne szkolenie, nie procedura – zmiana nośnika całego procesu.
Certyfikowane rejestratory zamiast aplikacji w telefonie
Zamontowaliśmy rejestratory lokalizacyjne certyfikowane przez Krajową Administrację Skarbową. Obowiązek nadawania pozycji przeszedł z telefonu kierowcy na urządzenie w pojeździe.
Montaż na stałe, w instalacji elektrycznej pojazdu
Nasi technicy wpięli terminale GPS bezpośrednio i na stałe do instalacji elektrycznej każdego ciągnika siodłowego. Zasilanie urządzenia przestało zależeć od baterii i ładowarki.
Terminale ukryte pod deską rozdzielczą
Urządzenia zostały schowane pod deską rozdzielczą – poza zasięgiem przypadkowego odłączenia i codziennej ingerencji.
Efekty: zero kar i spokój w księgowości
Zmiana była natychmiastowa. System opłat uruchamia się teraz automatycznie, w ułamku sekundy po przekręceniu kluczyka w stacyjce. Transmisja danych jest stabilna i niezależna od stanu telefonu kierowcy.
Od momentu wdrożenia klient nie otrzymał ani jednej kary administracyjnej. Inwestycja w sprzęt i usługę zwróciła się w cztery miesiące – biorąc pod uwagę same oszczędności z unikniętych kar.
Efekt, którego nikt nie planował w arkuszu: kierowcy przestali stresować się widmem potrąceń z pensji. Wyraźnie poprawiło to morale w zespole i zmniejszyło rotację.
| Przed wdrożeniem | Po wdrożeniu | |
|---|---|---|
| Uruchomienie opłaty | Ręcznie, z aplikacji w telefonie kierowcy | Automatycznie, po przekręceniu kluczyka |
| Ciągłość transmisji | Zależna od baterii, zasięgu i pamięci kierowcy | Stabilna, zasilanie z instalacji pojazdu |
| Kary z KAS | 3 × 1500 zł w jednym tygodniu | Brak od dnia wdrożenia |
| Praca księgowości | Kilkanaście godzin miesięcznie na odwołania | Odwołania przestały być potrzebne |
| Zespół kierowców | Stres przed potrąceniami z pensji, rotacja | Lepsze morale, mniejsza rotacja |
Co przesądziło o wyborze
Certyfikacja KAS
Nasze rejestratory lokalizacyjne i usługi są certyfikowane przez Krajową Administrację Skarbową – to warunek, żeby w ogóle mówić o zdjęciu ryzyka kar.
Montaż tam, gdzie stoi flota
Ogólnopolska sieć instalatorów i montaż w lokalizacji wskazanej przez klienta, w oknach czasowych dopasowanych do jego kalendarza. Bez zjazdów do punktu serwisowego.
Dedykowany opiekun umowy
Jedna osoba po naszej stronie, która zna flotę klienta i odpowiada za wdrożenie – od doboru urządzeń po konfigurację alertów.
Twoja flota też płaci za awarie telefonów?
Każdy przejazd na aplikacji w telefonie kierowcy to otwarte ryzyko kary 1500 zł. Sprawdzimy, jak wygląda to u Ciebie, i powiemy wprost, ile kosztowałoby zamknięcie tematu.
Rozwiązanie z tego wdrożenia to pakiet e-TOLL 247 – zobacz cennik albo policz oszczędności dla swojej floty.
