Skontaktuj się z nami!
Logo
Menu

Koniec znikających wózków i przekroczonych przeglądów UDT

Case study · produkcja

Główna linia produkcyjna stanęła na 40 minut, bo wózek widłowy potrzebny do odbioru komponentów zniknął. Inna zmiana „pożyczyła” go do sąsiedniej hali i nikomu tego nie zgłosiła. Kilka tygodni później inspektor UDT wstrzymał eksploatację jednego z podnośników – termin przeglądu liczonego w motogodzinach dawno minął.

Branża: produkcja Zakład: kilka niezależnych hal Obszar: logistyka wewnętrzna, motogodziny, UDT Pakiet: TRACK 247 + konfiguracja pod wózki
0
ryzyka kar z urzędu po wdrożeniu
40 min
postoju głównej linii produkcyjnej przez jeden „zniknięty” wózek
1
podnośnik wstrzymany przez UDT z rygorem natychmiastowym

Punkt wyjścia: sprzęt, którego nikt nie umiał znaleźć

Dyrektor Operacyjny dużego zakładu produkcyjnego z kilkoma niezależnymi halami borykał się z organizacyjnym chaosem w logistyce wewnętrznej. Punktem zapalnym był dzień, w którym stanęła główna linia.

Brygada zmontowała komponenty, ale wózek widłowy niezbędny do ich odbioru zniknął. Pracownicy szukali go po całym zakładzie. Okazało się, że inna zmiana pożyczyła go do rozładunku na drugim końcu placu, w innej hali, nikomu tego nie zgłaszając.

Operacyjna

Linia stanęła na 40 minut

Nikt nie wiedział, gdzie jest maszyna potrzebna do odbioru gotowych komponentów. Szukanie kosztowało czas całej zmiany.

Formalno-prawna

UDT wstrzymał eksploatację

Inspektor podczas rutynowej kontroli wstrzymał z rygorem natychmiastowym pracę jednego z podnośników. Wózek przekroczył termin obowiązkowego przeglądu liczonego według motogodzin.

Finansowa

Producent odmówił gwarancji

Przy awariach kilku wózków producent odmówił napraw gwarancyjnych, bo maszyny przekroczyły przebieg motogodzin wskazany do cyklicznego przeglądu.

Wszystkie trzy sytuacje miały to samo źródło. Harmonogramy przeglądów prowadzono ręcznie, opierając się na papierowym zeszycie i rzadko aktualizowanym pliku Excel. Błędy ludzkie doprowadziły do pauzowania kluczowych procesów, widma kar administracyjnych i utraty gwarancji serwisowych.

Rozwiązanie: hala na mapie, motogodziny w systemie

Zaprojektowaliśmy system telematyczny dostosowany do specyficznych napięć i warunków pracy maszyn budowlano-magazynowych. Wózek widłowy pracuje inaczej niż auto w trasie, więc i pomiar musiał wyglądać inaczej.

1

Precyzyjny monitoring GPS wózków widłowych

Wdrożyliśmy monitoring lokalizacji maszyn dostosowany do warunków pracy wewnątrz zakładu, gdzie odległości są krótkie, a dokładność musi być wysoka.

2

Hale i place odwzorowane w platformie

W systemie zmapowaliśmy poszczególne hale produkcyjne i place, żeby lokalizacja wózka miała znaczenie operacyjne, a nie była samym punktem na mapie.

3

Integracja terminali z instalacją wózka

Kluczowym elementem było zintegrowanie terminali GPS z instalacją wózków widłowych, tak aby rejestrowały faktyczny czas pracy maszyny.

Wózek widłowy w hali produkcyjnej – monitoring lokalizacji i zliczanie motogodzin pracy
Zdjęcie poglądowe – maszyna, która stoi nie tam, gdzie powinna, zatrzymuje całą linię. Fot. Ani Set / Pexels

Efekty: koniec szukania i koniec pilnowania w zeszycie

Przywróciliśmy pełną sterowalność nad majątkiem firmy. Wdrożenie zamknęło dwa osobne problemy, które wcześniej rozwiązywano tym samym, zawodnym sposobem.

Lokalizacja

Dyspozytor widzi każdy wózek na ekranie

Całkowicie wyeliminowało to zjawisko ginącego sprzętu i „pożyczania” maszyn bez zgody, skracając czas obsługi linii produkcyjnej.

Serwis

Motogodziny liczy system, nie człowiek

Platforma zlicza faktyczny czas pracy i z odpowiednim wyprzedzeniem wysyła automatyczne alerty na e-mail Kierownika Utrzymania Ruchu, przypominając o przeglądzie.

Firma ma pewność, że pracownicy operują na legalnym i sprawnym sprzęcie, nie ma ryzyka utraty gwarancji producenta, a ryzyko kar z urzędu spadło do zera.

  Przed wdrożeniem Po wdrożeniu
Lokalizacja maszyny Szukanie po zakładzie i dopytywanie zmian Fizyczna lokalizacja wszystkich wózków na ekranie
„Pożyczanie” między halami Bez zgłoszenia i bez śladu Wyeliminowane
Zliczanie motogodzin Papierowy zeszyt i rzadko aktualizowany Excel Automatyczne, po stronie platformy
Przypomnienie o przeglądzie Brak – termin wychodził dopiero na kontroli Alert e-mail do Kierownika Utrzymania Ruchu z wyprzedzeniem
Gwarancja producenta Utracona przez przekroczony przebieg motogodzin Bez ryzyka utraty
Ryzyko kar z urzędu Realne – wstrzymanie eksploatacji podnośnika Zero
Dlaczego DATA247

Co przesądziło o wyborze

Telematyka pod maszyny, nie pod auta

System projektowaliśmy pod napięcia i warunki pracy maszyn budowlano-magazynowych. Wózek w hali generuje inne dane niż pojazd w trasie.

Hale i place odwzorowane w platformie

Dyspozytor widzi, w której hali stoi maszyna, a nie surowe współrzędne. To różnica między informacją a danymi do interpretacji.

Motogodziny prosto z instalacji maszyny

Terminal rejestruje faktyczny czas pracy, a nie sam fakt, że wózek gdzieś stoi. To ta liczba decyduje o terminie przeglądu i o gwarancji.

Wiesz, ile motogodzin ma dziś każda maszyna w zakładzie?

Jeśli odpowiedź jest w zeszycie albo w pliku, który ktoś aktualizuje „jak pamięta”, to pytanie nie brzmi czy, tylko kiedy wyjdzie to na kontroli UDT. Pokażemy, jak wygląda alternatywa.

Podstawą tego wdrożenia jest pakiet TRACK 247 – zobacz cennik, rozbudowany o konfigurację pod maszyny magazynowe.

+48 739 247 247