100% terminowych odczytów DDD bez zjazdu do bazy
Rutynowy audyt wewnętrzny wykazał, że trzy zestawy od ponad dwóch miesięcy nie mają odczytanych tachografów ani kart kierowców. Żaden z nich nie zjeżdżał w tym czasie do Polski. Prawo daje 28 dni na kartę i 90 na tachograf, a najbliższe auto stało pod Madrytem.
Punkt wyjścia: trzy auta poza zasięgiem kabla
Firma specjalizuje się w przerzutach po Europie Zachodniej. Kryzys wyszedł przy rutynowym audycie wewnętrznym: trzy zestawy, które od ponad dwóch miesięcy nie zjeżdżały do Polski, nie miały odczytanych tachografów ani kart kierowców.
Spedytorzy mieli dwa wyjścia. Oba kosztowały i żadne nie gwarantowało, że pliki dotrą na czas.
Rozwiązanie: odczyt bez kabla i bez serwisu
Zlikwidowaliśmy sam wymóg fizycznego kontaktu z pojazdem. Do biura mają trafić pliki, więc nikt nie musi podpinać czytnika w kabinie.
Zaawansowane terminale telematyczne w kabinach
Zamontowaliśmy terminale w kabinach ciągników, z dostępem do pamięci tachografu cyfrowego i kart kierowców.
Czytnik z kartą przedsiębiorstwa na biurku spedytora
Na biurku głównego spedytora w Polsce stanął czytnik z firmową kartą przedsiębiorstwa. To ona autoryzuje każde pobranie, bez wydawania karty w trasę.
Harmonogram automatycznych pobrań
System w konfigurowalnych odstępach czasu łączy się z pojazdem i autoryzuje pobranie zaszyfrowanych danych w tle, bez angażowania kierowcy.
Efekty: odczyt w terminie, gdziekolwiek stoi auto
Uruchomiliśmy zautomatyzowane, zdalne pobieranie plików DDD. Nie ma znaczenia, czy auto stoi w korku pod Berlinem, czy odpoczywa na pauzie w Hiszpanii – pliki z pamięci tachografu i z kart kierowców schodzą się same.
Firma osiągnęła 100% legalności i terminowości w raportowaniu.
Zdjęliśmy z kadr konieczność ręcznego pilnowania terminów odczytów. Kalendarz przestał być narzędziem zgodności z przepisami.
Kierowcy nie szukają już serwisu tachografów na trasie, a spedytorzy nie organizują wysyłek czytnika za granicę.
Zniknęły opłaty za odczyty w zagranicznych serwisach i koszt międzynarodowych przesyłek kurierskich.
| Przed wdrożeniem | Po wdrożeniu | |
|---|---|---|
| Odczyt plików DDD | Wymaga fizycznego kontaktu z pojazdem | Zdalnie, w tle, według harmonogramu |
| Auto na trasie w UE | Kierowca szuka serwisu albo czeka na czytnik z przesyłki kurierskiej | Pliki schodzą bez udziału kierowcy |
| Pilnowanie terminów 28 i 90 dni | Ręcznie, po stronie Działu Kadr | Po stronie systemu |
| Ryzyko kar ITD | Realne, wykryte dopiero na audycie | 100% terminowych odczytów |
| Koszt zgrania danych | Płatny serwis tachografów albo przesyłka międzynarodowa | Bez wizyt w serwisie i wysyłek czytnika |
Co przesądziło o wyborze
Odczyt niezależny od kraju
Pliki schodzą tak samo spod Berlina, jak z parkingu w Hiszpanii. Lokalizacja pojazdu przestaje być czynnikiem w planowaniu zgodności z przepisami.
Karta przedsiębiorstwa zostaje u Was
Autoryzacja odbywa się firmową kartą w czytniku na biurku w Waszym biurze, a dane pobierane są w postaci zaszyfrowanej.
Terminów pilnuje system
Zamiast ręcznego kalendarza w kadrach – powiadomienie o zbliżającym się terminie pobrania plików z tachografu.
Wiesz, kiedy mija termin odczytu dla każdego auta w trasie?
Braki w ewidencji wychodzą zwykle na audycie, czyli o kilka tygodni za późno. Sprawdzimy, jak wyglądają terminy w Twojej flocie i co da się z tym zrobić zdalnie.
Rozwiązanie z tego wdrożenia to pakiet PRO 247 – zobacz cennik albo policz oszczędności dla swojej floty.
